COLORS OF THE AUTUMN

 

Lubię jesień.

Spadające liście, słońce i lekki wiaterek.

Ale jesień to także przeszywający zimny wiatr i ciągła mżawka lub uciążliwa ulewa. Po między taką właśnie pogodą zrealizowaliśmy ostatnią sesję. Muszę powiedzieć, że taka pogoda ma swój urok, ale niedługo pewnie zamienię obuwie na kalosze.

W tej stylizacji postawiłam na typowe kolory jesieni, żółty i burgund. Bluzę zabrałam z szafy mojego chłopaka(już teraz oficjalnie zagościła na moim wieszaku, ale ciiii… :P), lubię oversize, a przy mojej obecnej wadze, wszystko się nim stało.

Spodnie wygrzebałam z dna szafy przy sprzątaniu. Schowałam je głęboko z nadzieją, że kiedyś się w nie wcisnę. No coż, ten dzień właśnie nadszedł. Look dopełniłam jeansową kurtką z kożuszkiem. Moją ulubioną już z tamtego roku. Dodatkowo trapery i ulubiony plecak.

 

 

 

 

 

 

Plecak jakieś 16 lat temu znalazłam w secondhandzie. Niezwykle podniecona owym zakupem, nosiłam go wszędzie. Nawet do szkoły. Wszyscy pamiętają czasy(nie wiem jak jest teraz), kiedy do szkoły musieliśmy nosić wszystkie książki plus zeszyty, często w twardej oprawie. Logicznym było, że plecak nie wytrzyma tego ciężaru, i jego ramiona w końcu się oderwą. Plecak trafił do szafy, a ja o nim zapomniałam. Pewnego dnia w poszukiwaniu torebki, znalazłam swój stary plecak. Ale co to? Naprawiony? To zawdzięczam babci, która nigdy nie lubiła kiedy w domu jest coś popsutego i zanosiła wszystko do naprawy. Plecak w niezmienionym stanie mam do dziś. Żeby było śmieszniej, moja mama znalazłam taki sam plecak w tym samym secondhandzie 5 lat później.

 

 

 

ph:Arkadiusz Plich

 

denim jacket New Look/ hoodie H&M/ pants Bershka/ trapers New Look/ backpack Ralph Lauren

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *