ULUBIEŃCY LIPCA – PIELĘGNACJA WŁOSÓW

 

 

Kochani, Ci z was którzy są ze mną od początku pamiętają moje eksperymenty z włosami. Pamiętacie pewnie jak 1,5 roku temu postanowiłam sobie zrobić trwałą, która nie wyszła 🙁 niestety posiadam włosy o tak sztywnej strukturze, że nie da się nic z nimi podziałać. Muszą być proste i koniec. Ale mimo tego, że moje włosy nie pokręciły się, to spaliły się na całej długości. Nie wiedziałam co robić. Włosy były doszczętnie zniszczone, ale nie chciałam ich ścinać. Były już bardzo krótkie, a pamiętam jak bardzo byłam zmęczona codzienną stylizacją mojej fryzury a la Kożuchowska.

Używałam różnych szamponów, masek i odżywek. Mając cały czas w głowie to, że kosmetyki nie będą w stanie odbudować moich zniszczonych włosów, wbrew temu co mówią reklamy. Mogłam jedynie poprawić ich wygląd zewnętrzny. Jednak one same ciągnęły się niczym guma. Nie absorbowały farby. Chodziłam z kilkunastocentrymetrowym odrostem.

Postanowiłam pójść do fryzjera. Trafiłam do świetnej dziewczyny. Sporo zeszłyśmy z długości włosów. Zapytam ją o farbowanie, wybrałyśmy kolor. Wszystko szło dobrze, jednak po spłukaniu farby, okazało się, że połowa moich włosów nie złapała koloru. Farba po prostu ześlizgnęła się po włosach. Za 30 min zamknięcie salonu, co robić? Pofarbowałyśmy drugi raz. Nadal bez efektu. Zapłaciłam i wyszłam. W drodze do domu rozpłakałam się. W domu postanowiłam, że na następny dzień je pokręcę. Mnóstwo lakieru i udało się. Włosy wyglądały super! Świetne odcięcie koloru <3 Ale przecież nie mogłam ich kręcić codziennie.

 

 

Kolor i tak wpłukał się do barwy moich końcówek, więc nie było problemu z ich kręceniem. A ja nadal wydawałam majątek na kosmetyki do pięlęgnacji.Co jakiś czas chodziłam jednak do fryzjera ścinać martwe końcówki.

Wydaje mi się, że pozbyłam się juz tych spalonych włosów. Dlatego od dwóch tygodni zaczęłam używać nowych produktów do pielęgnacji.

 

 

 

Najpierw kilka słów o szamponie. Nie sposób o nim nie słyszeć. Na każdym kroku wali w oczy reklama i  wielki napis NIVEA. Jest to chyba jedyna marka kosmetyków, na którą nie mam uczulenia, w przeciwieństwie do marki ZIAJA, ale o tym kiedy indziej.

Szampon ma zastosowanie do trzech rodzajów włosów: cienkich, normalnych i grubych. Ja jestem posiadaczką ostatniego typu włosia. Po otwarciu butelki od razu do naszego nosa dostaje się przyjemny zapach, który już znamy. Otóż to, to zapach kremu tej samej firmy. Konsystencja produktu również przypomina wcześniej wspomniany krem. Dużą zaletą jest także to, że potrzeba go dosłownie odrobinę by umyć całą głowę(oczywiście przy mojej długości włosów). Po umyciu, włosy są nawilżone i bardzo przyjemne w dotyku*

 

*niewykluczone, że skuszę się na całą serię hairmilk

 

 

Przejdźmy do serum. Po wycofaniu ze sprzedaży mojej ukochanej odżywki z Joanny – mleko z miodem, szukałam kolejnej, która mi ją zastąpi. Oczywiście mam na myśli takie bez spłukiwania.

Ostatnio, przez przypadek natrafiłam na serum do końcówek SCHWARZKOPF. Muszę powiedzieć, że działa fantastycznie. Efekt jest natychmiastowy. Serum „zlepia” końcówki włosia, przez co nie wyglądają na takie zniszczone. Jest to oczywiście efekt tylko pozorny, ale ratuje mnie przed kolejną wizytą u fryzjera. Włosy wyglądają nadal lekko i świeżo.

 

 

Od czasu do czasu używam także olejku arganowego firmy Bioelixire. Stosuję go na całej długości włosów, jednak najwięcej wcieram w końcówki. Produkt poleciła mi moja przyjaciółka, która również ma lekko przesuszone włosy. Niestety, żyjemy w czasach, gdzie ciężko obyć się bez suszarki czy prostownicy.

 

 

Raz na tydzień robię tzw olejowanie. Używam do tego oleju kokosowego(ale możecie używać oliwy z oliwek, olejku arganowego czy innych). Marka nie jest ważna. Najważniejsze by był to w 100% olej. Bez domieszek.

 

A tak wyglądają obecnie moje włosy. Widzę ogromną poprawę, zarówno w wyglądzie jak i w ogólnej kondycji. Te produkty mogę polecić z czystym sumieniem. Jednak zaznaczam, że sprawdziły się one w moim przypadku. A jak u was? Jakie produkty do włosów stosujecie? Piszcie <3

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *